Strona główna

/

Dziecko

/

Tutaj jesteś

Koziołek Matołek – bajka do czytania

Koziołek Matołek – bajka do czytania

Chcesz przeczytać dzieciom „Koziołka Matołka”, ale szukasz też czegoś więcej niż zwykłej bajeczki? Z tego artykułu dowiesz się, skąd wziął się fenomen tej historii i jak dziś czytać ją z dzieckiem. Poznasz też pomysły, jak zmienić przygody Matołka w wasz codzienny, rodzinny rytuał.

Czym właściwie jest „Koziołek Matołek”?

„Koziołek Matołek” to nie tylko rymowana bajka o poczciwym koziołku, który chce dotrzeć do Pacanowa. To czteroksiąg Kornela Makuszyńskiego z ilustracjami Mariana Walentynowicza, wydawany od lat 30. XX wieku, który z czasem stał się jednym z najważniejszych polskich komiksów dla dzieci. Dla wielu dorosłych to pierwsza świadomie czytana książka z dzieciństwa. Dla najmłodszych – wciąż żywy, zabawny bohater, który mimo pecha zawsze podnosi się z upadku.

W tekście Makuszyńskiego połączono rytmiczne, łatwe do zapamiętania rymy, dynamiczną akcję i absurdalny humor. Kozioł trafia do Pacanowa, Chin, Ameryki, na księżyc, do Bombaju, a nawet na wieloryba. Spotyka czarownicę, rozbójników, Pana Twardowskiego, cesarza Chin, Indian, wilka i niedźwiedzia. Jednocześnie historia pozostaje prosta, czytelna dla dziecka, pełna emocji, które maluch rozumie bez dodatkowych komentarzy.

Dlaczego ta bajka tak dobrze się czyta na głos?

Makuszyński pisał z myślą o żywym czytaniu. Rymy są wyraziste, rytm przypomina kołysankę, ale akcja to raczej karuzela – w jednym wersie płacz, w następnym śmiech. Gdy czytasz: „Siedzi biedny nasz koziołek i nie może ruszyć łapą”, dziecko czuje prawdziwy strach, a chwilę później śmieje się, gdy czarownica Jędza ląduje w wodzie po „kozim” uderzeniu.

Z tego powodu Koziołek Matołek nie działa dobrze jako sam audiobook. Potrzebuje energii, pauz, modulacji głosu, a przede wszystkim – ilustracji. Duże, wyraziste rysunki Walentynowicza prowadzą wzrok dziecka, podpowiadają emocje postaci i pozwalają zrozumieć scenę, nawet gdy część słów jest dla malucha jeszcze obca.

Duet Makuszyński – Walentynowicz

Warto podkreślić, że „Koziołek Matołek” to dzieło dwóch twórców. Rymy Makuszyńskiego żyją w głowie, ale to kreska Walentynowicza – trochę „diabełkowata”, czasem szorstka – buduje atmosferę. W wielu rodzinach to właśnie obrazki wywołują najsilniejsze wspomnienia z dzieciństwa. Małe kadry, układ przypominający komiks i mimika koziołka robią wrażenie także na dzisiejszych dzieciach przyzwyczajonych do animacji 3D.

Dlatego, gdy ktoś pyta, czy wystarczy filmowa adaptacja z telewizji, odpowiedź jest prosta: nie. Koziołka trzeba czytać. Na głos. Z książką w ręku, najlepiej siedząc blisko siebie, żeby dziecko mogło co chwilę wsadzać palec w ilustracje i dopytywać: „A co teraz? A czemu on płacze? A dlaczego go ucięli?”

„Koziołek Matołek” jest epopeją w rymach – od wsi pod Pacanowem aż po księżyc i Amerykę, a jednocześnie intymną opowieścią do poduszki, którą rodzic czyta dziecku co wieczór.

O czym jest podróż Koziołka Matołka?

Na poziomie fabuły wszystko wydaje się bardzo proste. „W sławnym mieście Pacanowie tacy sprytni są kowale, że umieją podkuć kozy” – ogłasza rada kóz. Trzeba wysłać jedną, bardzo dzielną, by sprawdziła, czy rzeczywiście warto mieć podkowy. Zgłasza się Matołek. Ma piękną bródkę, wielkie ambicje i bardzo mgliste pojęcie o świecie.

Wyrusza więc na skraj świata, lecz zamiast prostej wędrówki oglądasz istny łańcuch katastrof. Zaczyna się od spadania z drzewa na jeża, niesprawiedliwego uwięzienia za zjedzenie kapusty, ucieczki z ciemnej komórki, spotkania z czarownicą, która chce go zjeść na śniadanie. Później jest tylko bardziej zadziwiająco: miasto, gdzie za brodę ścinają głowy, kosmiczna podróż z Panem Twardowskim, zostanie mandarynem w Chinach, jazda na pijanym słoniu w Indiach i wreszcie lot aeroplanem do Warszawy.

Morał bez moralizowania

Co ciekawe, w tej historii prawie nikt nie tłumaczy Koziołkowi wprost, jak ma żyć. Morał wynika z akcji, nie z wykładów. Dziecko widzi, że nadmierna pewność siebie (jak wtedy, gdy Matołek krzyczy, że „zostanie generałem”) prowadzi do śmieszności. Zauważa też, że łagodna dobroć, gotowość do pomocy dzieciom u czarownicy czy szczerość wobec szewca przynoszą przyjaźń i wsparcie.

Makuszyński bawi, ale przy okazji uczy, jak działa świat: prawo bywa bezduszne, sędzia potrafi skrzywdzić niewinnego, lud łatwo krzyczy „Łapcie kozę!”, a mimo to zawsze znajdzie się ktoś taki jak szewc z dratwą – człowiek, który zada sobie trud, by pomóc.

Pacanów – miejsce czy symbol?

Dzieci najczęściej traktują Pacanów dosłownie – jako miasto, do którego trzeba dojść. I słusznie. To jasny, wyrazisty cel, który porządkuje całą opowieść. Dorośli widzą tu jednak coś więcej. Pacanów zaczyna przypominać marzenie, którego szukamy pół życia, choć bywa „bardzo blisko”.

Kończy się przecież na tym, że Koziołek wciąż nie dociera do celu, mimo że objechał pół świata i wrócił do Polski. Ta otwartość zakończenia prowokuje pytania, także te gorzkie: czy czasem nie gonimy idei, które istnieją tylko w naszych głowach? Ile razy rezygnujemy z drogi, gdy jesteśmy tuż przy celu?

Jak czytać „Koziołka Matołka” z dzieckiem?

Wieczorne czytanie „Koziołka” szybko może zamienić się w rytuał, który cementuje relację rodzic–dziecko. W wielu domach to właśnie Matołek zastępuje długie kołysanki wymyślane na bieżąco. Rymy wciągają zarówno malucha, jak i dorosłego, który po kilku tygodniach bez trudu recytuje z pamięci pierwsze strony.

Warto wykorzystać przygody koziołka jako pretekst do rozmów. Dziecko pyta, dlaczego Matołek siedzi w ciemnej celi, czemu go „przykuwają do ściany” lub po co ktoś „ucina głowę za brodę”. Można wtedy spokojnie tłumaczyć, czym jest kara, sprawiedliwość, strach czy odwaga. Nie trzeba wszystkiego rozwijać od razu. Wystarczy krótkie, adekwatne do wieku wyjaśnienie.

Jeśli chcesz, by lektura była atrakcyjna dla współczesnego malucha, spróbuj podczas czytania bawić się głosem i ruchem. Przy scenach takich jak skok na wieloryba czy ucieczka przed wilkiem możesz:

  • zmieniać tempo czytania, gdy akcja przyspiesza,
  • wstawiać własne okrzyki i dźwięki („bum”, „plusk”, „bek!”),
  • prosić dziecko, by naśladowało ruchy koziołka,
  • szukać razem szczegółów na ilustracjach, np. liczyć dzieci w chacie czarownicy.

Od strachu do śmiechu – emocje w bajce

Niektóre sceny, jak zakuwanie w kajdany, groźba upieczenia na rożnie czy upadek w ciemną wodę, mogą wywołać u wrażliwego dziecka łzy. To naturalne. Wielu rodziców decyduje się delikatnie modyfikować tekst przy pierwszym czytaniu, by złagodzić mocniejsze fragmenty, a dopiero później wraca do oryginału.

Z pedagogicznego punktu widzenia warto jednak zostawić emocje w bajce. Strach, ulga, śmiech i współczucie uczą dziecko radzenia sobie z napięciem. Ważne, by po każdej trudniejszej scenie pokazać razem, jak Koziołek znowu staje na nogi. Wtedy historia staje się lekcją odporności, a nie jedynie serią nieszczęść.

Czy „Koziołek Matołek” jest tylko dla dzieci?

Dorosły czytelnik szybko zauważy, że w tej zabawnej opowieści kryje się zadziwiająco dużo treści „dla dużych”. Nagle Pacanów zaczyna przypominać metaforyczną krainę dobrobytu, prawo na bramie miasta budzi skojarzenia z literalnym stosowaniem przepisów, a scena ścięcia brody wydaje się komentarzem do systemu kar, które nijak mają się do winy.

Niektórzy prawnicy potrafią wyczytać z Koziołka ilustracje do pojęć takich jak prawo konstytucyjne, demokracja, migracja, transplantologia, a nawet problem niewspółmiernych kar. Gdy ktoś „nie umie czytać napisu” nad bramą, od razu wchodzi na rynek z brodą i traci głowę. Czy to tylko gag, czy też krytyka systemu, który nie bierze pod uwagę realnego zrozumienia przepisów przez obywatela?

Jak dorośli odkrywają tę książkę na nowo?

Wielu rodziców wraca do Koziołka po latach z powodu dziecka. Często dopiero wtedy orientują się, że w dzieciństwie historię znali raczej z telewizyjnej kreskówki niż z oryginalnej książki. Pada pytanie: „A pamiętasz, jak kończy się podróż Koziołka? Czy w ogóle dotarł do Pacanowa?” – i nagle okazuje się, że większość nie zna odpowiedzi.

To odkrycie ma ogromny potencjał edukacyjny. Można wspólnie z dzieckiem dojść do finału, śledząc wszystkie cztery części, a przy okazji pokazać, jak inaczej czyta się książkę w wieku pięciu, dziesięciu i trzydziestu lat. To jedna z tych lektur, które dojrzewają razem z czytelnikiem.

Dla dziecka Koziołek jest śmiesznym pechowcem. Dla dorosłego – upartym wędrowcem, który przechodzi przez prawo, władzę, wojsko, egzotyczne krainy i wciąż wierzy, że gdzieś istnieje jego Pacanów.

Dlaczego warto wrócić do „starych” bajek?

Wielu współczesnych rodziców narzeka, że dzieci nie znają już takich książek jak „Koziołek Matołek”, „Awantury i wybryki małej małpki Fiki-Miki” czy „Przyjaciel Wesołego Diabła”. Zastąpiły je animacje z platform streamingowych i szybkie historie nastawione na efekt, a nie na rytuał wspólnego czytania. Szkoda, bo to właśnie te „stare” tytuły uczą cierpliwego śledzenia fabuły i budują wyobraźnię bez gotowego obrazu na ekranie.

Makuszyński tworzył opowieści pełne humoru, ale pozbawione nachalnego morału. Dziecko samo wyciąga wnioski, obserwując, że pycha Matołka kończy się zwykle upadkiem, a jego dobre serce – nagrodą. To zupełnie inny rodzaj literatury niż wiele dzisiejszych produkcji, które lubią dopowiadać wszystko wprost.

Jeśli chcesz wprowadzić dziecko w świat klasycznych bajek, możesz zacząć właśnie od „Koziołka Matołka”, a potem sięgnąć po kolejne książki Makuszyńskiego. Dobrze sprawdza się taki porządek:

  1. najpierw wszystkie cztery księgi przygód Koziołka,
  2. potem „Awantury i wybryki małej małpki Fiki-Miki”,
  3. następnie „Przyjaciel Wesołego Diabła” dla trochę starszych dzieci,
  4. na końcu – inne powieści autora, już dla młodzieży.

„Koziołek Matołek” a współczesne dzieci

Czy dzisiejsze dzieci w ogóle chcą słuchać o koziołku, który błąka się po świecie, zamiast oglądać kolorową kreskówkę? Tak – jeśli dostaną historię w dobrej oprawie, z zaangażowaniem czytającego dorosłego. Rymy, powtarzalne zwroty i absurdalne sytuacje mają wciąż tę samą siłę, co dziewięćdziesiąt lat temu.

Na blogach o literaturze dziecięcej rodzice opisują, jak „niespełna dwuletnie” dzieci płaczą nad losem Matołka, gdy „nie może ruszyć łapą”, i wymagają zmiany tekstu, by nie kończyć dnia łzami. Inni twierdzą, że po pierwszym czytaniu „Koziołek jeździł z nimi do babci, na wakacje, do znajomych” – bez tej książki nie dało się zasnąć. To pokazuje, że mimo upływu lat ta opowieść wciąż potrafi stać się centrum rodzinnego świata.

Bohater Co pokazuje dziecku? Dla jakiego wieku?
Koziołek Matołek Upór, ciekawość, radzenie sobie z porażką od ok. 2–3 lat, z pomocą dorosłego
Małpka Fiki-Miki Psoty, przyjaźń, konsekwencje wybryków przedszkolaki i młodsze dzieci szkolne
Przyjaciel Wesołego Diabła Dobro i zło, odwaga, fantazja dzieci szkolne, ok. 7–10 lat

Jak zacząć swoją przygodę z Koziołkiem Matołkiem?

Jeśli nie masz jeszcze Koziołka w domu, wybór wydania ma duże znaczenie. Warto szukać książek, które zachowują oryginalne ilustracje Walentynowicza i pełny tekst Makuszyńskiego. Skróty często pozbawiają historię rytmu i humoru. Dobrym tropem jest seria, która łączy wszystkie cztery księgi w jednym tomie – dzieci chętnie przechodzą od razu do kolejnych przygód, gdy tylko skończą pierwszą.

Możesz też potraktować lekturę jako pomysł na rodzinny wyjazd. Pacanów istnieje naprawdę i stał się miejscem, gdzie wokół koziołka zbudowano cały świat atrakcji dla dzieci. Dla malucha, który zna już książkę, zobaczenie „miasta, w którym kozy kują” jest jak wejście do środka ulubionej bajki.

Jeśli szukasz inspiracji do dalszego poznawania literatury, dobrze rozejrzeć się po blogach tematycznych – takich jak „Z bajką przez świat”, gdzie spotykają się baśnie, legendy i dawne książeczki z Polski, Azji, Australii, Oceanii i innych kontynentów. Koziołek może być pierwszym przewodnikiem po tym świecie. Potem przyjdzie czas na kolejne opowieści o mądrych kozach, odważnych dzieciach i bohaterach, którzy – jak Matołek – nigdy się nie poddają.

Redakcja nianianamiare.pl

Jako redakcja nianianamiare.pl z pasją zgłębiamy świat dzieci i rodzicielstwa. Chcemy dzielić się z Wami naszą wiedzą, by wspierać w codziennych wyzwaniach i pomagać zrozumieć, jak dbać o rozwój oraz bezpieczeństwo najmłodszych. Składamy trudne tematy w przystępne rady, które każdy rodzic może zastosować.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?